Wczoraj zrobiłam straszną rzecz..... ogoliłam sliczne czarne loczki mojego syneczka maszynka na 3 mm. Wyglada jak dziecko z koszar wojskowych i nie jest zachwycony. Zawsze przed zaśnięciem nawijał na palce swoje loczki a wczoraj nawet nie mógł złapać w palce tym pozostałości fryzjerskiego zawzięcia.... miałam wieczór jak z koszmaru. Czuje ze gdy jutro zjawi sie tatuś małego tez będę miała koszmarny dzień..... no ale w końcu przykład idzie z góry..." ja też będę żołnierzem tak jak tata"... kochane błędy macierzyństwa....
Zycze WAM KOCHANE miłego dnia....