w maśle rzec można. No i zjadłam jeden tradycyjnie ale taki bez lukru i bez pudru bo to i tak dla mnie strasznie jest słodkie. Już tak dawno nie jadłam pączków,że ho ho.
Ciężko się mi pożegnać z tym chlebkiem i wiecie czytałam ,że wszytsko zawiera węglowodany nawet warzywa:(((((( To co marchewkę też wyrzucić przecież na samym mięsie daleko nie pojadę???
Dzisiaj mnie kumpela z pracy zagadnęła wie ,że codziiennie jeżdzę rowerem ( teraz 6 km) razem dziennie 12 km. Dużo nie jem w domu też o 17 ej obiad (jakieś ciepłe żarełko raz dziennie się należy zwłaszcza zimą),że może powinnam zrobić te badania jakieś bo na tyle co ona widzi to ja powinnam jak patyczek chodzić:(((((
Zdołowała mnie..:(
Marzy mi się te 65 kilo ,żebym mogła włożyć latem sukienkę ale jak mi tak to idzie to aż żal za tyłek ( gruby) ściska:(((((