tyle wydarzyło się u mnie, że trudno opisać w kilku zdaniach.
Na szczęście wszystko powoli wraca na właściwy tor.
Ostatnio bardzo często odmawiałam Zdrowaśki
Nie była to modlitwa z różańcem w rękach, ale takie żalenie się w czasie ścierania podłogi, prasowania, usypiania dzieci. Chyba dodawało mi to sił.
Bardzo chciałam podziękować Złomkowi, za wsparcie i okazaną troskę. Za to, że zawsze mogę liczyć na miłe słowo. Dziękuje również GosiNataszy, że pamięta o mnie i dzieciach.
Dzisiaj zjadłam sporo :)
Ale kalorycznie chyba nie wyszło to najgorzej. Jabłka, jogurty, szklankę soku, łyżka ziemniaków, jajko, ogórek
Cieszę się ,że jesteś:)
Fajnie że jesteś :)